Na dobry początek

Witaj przyjacielu,
na dobry początek anegdota, którą nierzadko cytuję - tym razem w oryginale:

Żyd dokokrążca skarży się przed rabinem na ciasnotę mieszkaniową. On, żona i pięcioro dzieci gnieżdżą się w jednej izdebce.
Rabin wydaje polecenie:
- Przyjm służącą!
- A na co mi służąca?!
- Nie pytaj, przyjm i już. I przyjdź do mnie za siedem dni.

Czytaj dalej

O mnie

Nic nie sprzedaję (może w przyszłości ?!) prócz odrobiny siebie, nie ma wabika w postaci darmowego e-booka czy fantastycznych przepisów kulinarnych, etc. ...
Nie musisz więc zostawiać swojego adresu e-mail.
Jeśli chcesz jednak napisać do mnie - możesz to zrobić, zapraszam

Mam na imię Henryk. Jestem dziadkiem, mężem, przyszywanym bratem, czekajacym na rychłą emeryturę, czytelnikiem przypadkowym, niekiedy słuchaczem i obserwatorem, posiadającym swoją kategoryzacje przyjaciół.

Czytaj dalej

Moje Przytulisko


2018-06-03 Errata
Oczywicie Bruno Ferrero, a nie Arturo, bo to inna bajka
A propos,nastpnym razem o ciekawym blogu!
Acha, jestem już emerytem

2018-06-03
Cóż, gdybym miał mieć wyrzuty sumienia to właśnie
teraz. Wiele miesięcy nie pisałem żadnego zdania,
wiele się zdarzyło przez ten czas. Lektury - nie były
zbyt liczne ale mnóstwo ludzi, również nowych ludzi,
nowych zdarzeń i spotkań. Co do książek mam zakładkę
włożoną w kolejną Cherezińską, czytuję i słucham
też różne książki motywacyjne – jak żyć na emeryturze,
a ostatnio trafiłem przypadkiem na polecananego
przez moją przyjaciółkę Arturo Ferrero- powiastki,
bajeczki trochę w stylu la Fontana trochę de Mello
niektóre łopatologicznie są podane treściwie i
lakonicznie. A to odpowiada mojemu stylowi .
Chciałbym opowiedzieć o spotkaniach, pozdrowić
Andrzeja i Marię spotkanych w starorzeczu Wisły
ludzi z pasją fotograficzną i miłością do przyrody.
Chciałbym mówić o Sławku i Halinie, Sławku który
oddaje się z pasją różnym ideom a w tym też projektowi
„Nowa droga” bardzo interesujący z punktu widzenia
psychologicznego. Chciałbym mówić o minutach
spędzonych w rodzinnych stronach, spacerze w parku
muzeum Kraszewskiego i wielu innych wrażeniach.
Opowiem tylko jedno, pomijając turystyczne wojaże
gdzieś hen w górach czy w dzikich ostępach, w
przeciętnie „cywilizowanych” okolicach nie ma granicy
między światłem a nocą. Są takie okolice tam właśnie,
gdzie ciemność i noc jest prawdziwa. Po
północy nigdzie nie widać ani odrobimy światła,
w ciemną pochmurną nawet gwiazdy nie świecą nie
ma żadnej latarni w zasięgu wzroku ludzie śpią snem
sprawiedliwego i nie świecą okna blaskiem telewizorów.
Prawdziwa ciemność, najprawdziwsza noc na
dzisiejszym świecie ułudy i blasku. Coś fantastycznego!
Cóż więc mogę życzyć – spokojnych prawdziwych
ciemności, po to aby bardziej cieszyć się blaskiem dnia
Przyjacielu…..ZTTT
2018-03-22
O tempora o mores znaczy nic więcej jak O czasy! O obyczaje!
Tyle co do łaciny. Jeszcze o lekturach -skończyłem
czytać Cherezińską. Bardzo miła lektura, mam jeszcze w
zanadrzu kilka jej książek, które dostałem na pożegnanie.
A teraz czytam autobiografie Piotra Pustelnika. Też
fascynująca lektura - ludzkie plany i marzenia. Dygresja
moi nowi młodzi przyjaciele na pytanie o plany i marzenia
nie mówię tak jak my onegdaj -chcę być strażakiem ale
mówią chcę się realizować chcemy poznawać świat.
Pozdrawiam Marysię i Wojtka. Cóż signum temporis.
Świat w kontekście różnych zdarzeń
prywatnych, publicznych, globalnych potwierdza regułę
- nic nie jest zero jedynkowe tylko białe albo tylko czarne.
Warto może czasem relatywnie spojrzeć na te odcienie
monochromatyzmu. Cudownych odcieni szarości w waszej
codzienności życzę i tradycyjnie buźka i
przytulasek…ZTTT PS. Być może, być może częstsze
myśli będę umieszczał w innym miejscu – poszukajcie –
tymczasowa nazwa przytulisko-człowiek z ulicy.
Miłego dnia przyjacielu….
2018-02-19
Ot taki ekspres quasipolityczny. Wciąż w mediach kolejne wypowiedzi,
riposty, protesty, poparcia. Nie wypowiadam się, ale przyszło
do mnie wspomnienie onegdajszej lektury w „Charakterach”.
Jak pamiętam był to opis badań stanu psychicznego aktywnych polityków.
Wniosek z tego artykuły zapamiętany przeze mnie to to, iż w polityce
zdecydowana większość to ludzie z kompensujący działalnością swoje
niedoskonałości – taki mój eufenizm. Nie wiem dlaczego przyszło do
mnie to wspomnienie przy okazji różnych wypowiedzi polityków , nawet
z odległych stron w sprawie tak łopataologicznej. O tempora ! O mores !
I już bez tłumaczenia. Potraktuj to przyjacielu jak ot, takie sobie
westchnienie na rozliczne przejawy różnych manii , megalomanii
i innych obcojęzycznych określeń społecznej aktywności. Czytajmy
też „Charaktery”. I ..oczywiście buźka i przytulasek…ZTTT


2018-02-18
Cóż , banalnie będzie brzmiało, iż emeryt ma mniej czasu,
aniżeli się wydaje. Ten czas poświęcamy feriom z wnukami,
narty na Czarnym Groniu, etc… Ale chciałem tylko tu też zamieścić
informację. W dniu bodajże 5 lutego odszedł od nas Mieczysław
Święcicki. Młodemu pokoleniu pewnie już to nazwisko niewiele
mówi. Ja uczyłem się na jego piosenkach romantyki, romantyki
rosyjskiego ”mużyka”. Banalność upływu czasu. W tym kontekście
ostatnie polityczne zawirowania jak się przedstawiają – są dobrzy
Rosjanie i źli Rosjanie, dobrzy … tu możesz wstawić dowolną nację i
źli .. jak wyżej. A czyny całego narodu to wypadkowa człowieka
określanego miarą lidera ! Cóż stąd, że zgadzam się z wypowiedzią
Pana Premiera. Polityka, globalność, relacje to zupełnie inna sprawa.
Nie rozczulajmy sie na przykad nad rokiem 1612 ! Byl i tyle.
Dość. Miało nie być o polityce. Kropka! Mało czytam ostatnio. Ferie
zimowe. Ale poznałem też ostatnio dziewczynę , której mąż ściągnął
z neta jakieś 700 pozycji do czytania. To jest dopiero miłość, nieprawdaż.
Ja ostatnio zgłębiam tajniki gier planszowych. Czy wiecie , wy
- czytelnicy Cherezińskiej, że wikingowy hnefatafl opisuje już Lech
Pijanowski – ściągnąłem z półki i sprawdziłem. Przed chwilą
rozegraliśmy z wnukiem pierwszą partię. Akcesoria są proste i nie wymagają szczególnych zdolności manualnych,
a tylko odrobinę pomyślunku. Miłego grania . Kropka
Tradycyjnie buźka i przytulasek….ZTTT
PS. Może następnym razem o rozmowach w windzie i na wyciągach narciarskich
PS bis. Jakis latynizm może też nastpnym razem, może jaki piekny cytat...
I oczywicie pozdrowienia dla Agatki

2018-02-04/5
Cóż – nowy etap, koniec pracy zawodowej. Ale zamierzam
pożyć dłużej niż wyliczone przez aktuariuszy ZUS-u. Zobaczy się.
Bardzo mało czasu. Lektury ledwie liżę od czasu do czasu.
Oddałem do biblioteki Sedlaka, wymaga więcej koncentracji
- może powrócę latem. Kartkuję Cherezińską. Na pożegnanie
dostałem od kolegów następne tomy. Też jestem zajęty inną
edukacją. Ale o tym może następnym razem lub na FB.
Oczywiście jest też lektura poznawanych ludzi. Pozdrawiam
Darka i jego córkę niepoznaną. Pozdrawiam Natalię, przed której
młodością wszystko / dowiem się może o planach życiowych w
przyszłości/, trzymam kciuki za zdrowie córki Marcina, ciepłe
myśli posyłam do Kasi, Zuzi, Basi i Marysi ..i do wszystkich
spotykanych po drodze. A teraz niespodzianka – pożyczyłem
od Córki coś innego – TWÓRCZA KRADZIEŻ- Austina Kleona.
Kropka. Krótka, treściwa, refleksyjna, inspirująca.
A teraz cytat który wyjaśnia zachwyty. Niejaki John Waters
napisał ” Nie ma niczego ważniejszego od kolekcji
nieprzeczytanych książek”. Tyle. I jak się nie poprawi humor
człowiekowi z kolekcją książek „na emeryturę”. Cóż zostało.
Buźka i przytulasek przyjacielu…ZTTT

2018-01-01
Witaj Przyjacielu,
kolejny rok przed nami. Kolejne „kozy”, kolejne koleje losu
i inne koleiny. Cóż , od niejakiego czasu chodzi za mną potrzeba
umieszczenia tu brzytwy Ockhama. Więc proszę poznać taką myśl:
Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę. Entia non sunt
multiplicanda praeter necessitatem. (łac.)
Ten tekst co prawda jest interpretacją Williama Ockhama
( 1285- 1347?) przez późniejszego filozofa, ale dla mnie jest
najtrafniejszy. W necie można znaleźć też inne odniesienia
do tematu np.: KISS/ BUZI/ , albo pojęcia parsymonii.
Zostawmy to na potrzebę twojego szperactwa jeśli występuje.
Ja cóż, nadal zaglądam do Sedlaka, ale przeczytałem też
pierwszą z kolei cyklu książkę Eli Cherezińskiej „Harda”.
Będą kolejne – zacząłem „Królową, a dostałem też w prezencie „ Koronę”.
Zupełnie inny styl pisania, niż ten , na którym się
wychowałem/ trylogia Sienkiewicza, pięcioksiąg Coopera, etc/,
albo mojego ulubionego autora Conrada. Słuchałem ostatnio
audycji radiowych emitowanych z okazji
kończącego się Roku Conradowskiego, co jak się
wydaje stało się okazją, aby zatęsknić i powtórzyć i
zdjąć z półki jakiś jego tom ( Gdyby ktoś nie wiedział
to cykl dzieł Conrada zakupiłem w dawnych czasach/ subskrypcja/ za
pieniądze zaoszczędzone po rzuceniu palenia papierosów!!
Polecam jedno i drugie) . Tym bardziej , że poglądy jakie
usłyszałem nie odpowiadały bladym wspomnieniom lektur
mojej młodości. Następnym razem może coś o wieku , bo…
Tymczasem tradycyjnie buźka i przytulasek…ZTTT
PS. Z ostatniej chwili – na FB widziałem/ udostępniłem
listę planowanych lektur Mariusza Szczygła – nie
pretenduję do tego poziomu, ale idea – tak.
Ciekawym twoich list lektur. Było by
interesujące dostać coś jak powiadają na priv..

2017-11-18
Witaj przyjacielu
Znów dłuższa przerwa, ale dużymi krokami zbliża się czas częstszych
to zawitań. Może na pierwszy ogień powiedzenie łacińskie na
dobry początek
CARPE DIEM (łac.)powszechne i dosłowne tłumaczenie
„chwytaj dzień” – sentencja pochodząca z poezji Horacego
(65 r. p.n.e. –8 r. p.n.e.), zawarta w Pieśniach –
„Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam
przyszłość zgotują bogowie…”
Cóż za fantastyczny zwrot, w ilu nazwach własnych
funkcjonuje – zespołów muzycznych, lokali
rozrywkowych i innych. A ileż możliwych
interpretacji !
W codziennym zbieganiu dwa zdania o lekturach .
Dalej ks. Sedlak . Ech niełatwe to niełatwe. Napisałem
do Eli Cherezińskiej – obiecałem przeczytać jej książkę.
I właśnie dziewczyny z biblioteki odłożyły mi "Królową”.
Jest ponoć bardzo poczytna autorka. Bardzo zajmujące
/wciągające pisze książki historyczne z lekką nutą
własnych fantazji czy przemyśleń. Jestem gotowy na
kolejne wrażenia. Banalnie tylko czas mi nie do końca
sprzyja. Dość starawy już jestem, ale nadal nie
okiełznałem go ani nie nauczyłem się nim zarządzać.
Wu wej ! Tymczasem wrócę do realu i napiszę na
FB do moich kolegów informację o otwarciu
zakładu Dorotki. I jeszcze na koniec dwa ostatnio
przeżyte spotkania wymiana zdań z 20 –latką.
To Ty masz konto na FB !? Mam, jestem „młody”.
Pozdrawiam Asię. Dla równowagi wcale to nie
zdziwiło mojej innej młodej rozmówczyni.
Pozdrawiam Mirellę. Na dziś może tyle.
Carpe diem i tradycyjnie drogi przyjacielu –
buźka i przytulasek…ZTTT
PS. Mam nadzieję masz wyrozumiałość dla mojego
marketingu na FB i popierasz . Proszę!

2017-10-19
Witaj przyjacielu,
wieki mnie tu nie było, ale żyję. Telegraficznie. Przeczytałem/ przekartkowałem Homo elektronicus.
Hm.. zastanowię się nad komentarzem – wrócimy do tematu w przyszłości. Skończyłem też czytać „ Ruchome piaski” ( ale Wooda, bo są też i inne)
- historia sensacyjna- książka która zauroczyła moją przyjaciółkę Ewę.
Nie zdążyłem jeszcze przedyskutować; wczoraj spotkaliśmy się w przelocie, w warunkach
niesprzyjających / cmentarz/. W książce można znaleźć tylko sensacje,
a może też jakiś opis relacji małżeńskich trudnych charakterów i okoliczności.
Może też coś innego. Pozwalam Wam przeczytać i podzielić się. Tyle o lekturach.
Były też inne doświadczenia. Wziąłem udział w teleturnieju telewizyjnym u p. Sznuka.
Komentarz zamieściłem na FB. Wystartuję znów za kilka lat być może. Zapraszam.
Miałem też inne doświadczenia. Zaliczyłem pierwszą wspinaczkę
na skałkach w kamieniołomie w Kluszkowcach. Potraktowałem to jako próbę, sprawdzian, przyjemność,
radość życia. Nie zamierzam robić kariery alpinisty, ale cieszę się tym doświadczeniem.
Jeszcze dla porządku – w trakcie naszych wspinaczek był w kamieniołomie
Jasiek Muskat ze swoją grupą! Też nie wiedziałem kto to.
Zajrzyjcie do neta - legenda polskiego alpinizmu.
Wyciągnąłem z pólek kilka innych książek. Ale o tym następnym razem.
A żeby kontynuować / następnym razem też może o prokrestynacji i filozofii kaisen/ jakieś powiedzenie, dziś :
PANTA RHEI, można przetłumaczyć „wszystko płynie” albo jak to ujął też autor
Heraklit z Efezu ( 540-480 pne) w słynnym zdaniu „niepodobna wstąpić dwukrotnie do tej samej rzeki”
. Elementy filozofii Heraklita wielokrotnie widoczne są w innych poglądach
i , myślę, naszych współczesnych przekonaniach.
PS. Nie zrealizowane pomysły będą miały jednak ciąg dalszy….
A tymczasem tradycyjnie. Buźka i przytulasek…ZTTT

2017-07-28 / 2017-08-08
Witaj, po dłuższej przerwie – żyję.
Nadal wgryzam się / kartkuję/ zauroczam niekiedy ks. Sedlakiem.
Na dobitkę odkrywam zalety gier planszowych ( wakacje i wnuki !),
też polecam, przy okazji powtórka z „Małego Księcia” jak też i z Pijanowskiego.
Nie zachwycam się treściami na blogach innych rozlicznych. Zachwycam się ideą
jaką wprowadza moja przyjaciółka Iwona- notki z anegdot i fraszek – rozjaśniają dzień – polecam.
Nie będę ją małpował i powtarzał , ale od dłuższego czasu chodzi mi po głowie
pomysł zamieszczania przypominajek o przysłowiach i powiedzeniach , niekoniecznie
tylko łacińskich, które przeciętny człowiek powinien słyszeć i znać. Nie zawsze
tak jest o czym łatwo przekonać się w teleturniejach. Jeśli zaakceptujecie taki pomysł
– zaczynam! No i jeszcze ankieta, którą zamieszczę na FB ! Komentarze i inne inności ,
jak też ankietę proszę przesyłać na henryk.banaszczuk@gmail.com.
Wypełnienie ankiety nic nie kosztuje oprócz chwili czasu i myśli mi poświęconej.
Dziękuję z góry. Nie używam instrumentów typu autoresponder
(przynajmniej tymczasem), ale w miarę możliwości postaram się
reagować na korespondencję i skorzystać z wyników ankiety,
choć przyznaję – nie zamierzam w sposób radykalny zmieniać swoje osobowości !!.

Czytaj dalej